środa, 11 lipca 2012

wyjazd & szykowanie sali


Nie pamietam kiedy ostatnio miałam za sobą tak ciężki i męczący dzień. Wstawanie o 6 w wakacje powinno być zakazane, później ponad 3h sama w pociągu - całe szczęscie tym razem nie zapomniałam karty pamięci, ponad godzina we Wro na kanapie z Wilkiem, niecała godzina do Imbramowic i autem do Bukowa - NARESZCIE. Chwila odpoczynku i szykowanie wszystkiego na najlepszą osiemnastkę na ziemii, najlepszej osoby na ziemii <3 Mogę mieć tak męczące dni codziennie, byleby wszystko było świetnie, żebyś pamiętała to do końca życia, bo wszystko ma być idealnie! Szykowanie sali z Martą, Magdą, Rufusem i Patrkiem zawsze spoko, hehe. To co tam się działo to już wg osobna historia, ale uwielbiam tych ludzi stąd, nie powiem że nie :D Teraz leżę sobie i śmieję się z Wilka, bo troszkę bardzo nie ogarnia niczego, haha. Kminię też jak szybko ogarnąć mój prezent, tak żeby niczego nie zauważyła, ale to jest chyba bardzo niemożliwe, tak mi się coś wydaje w sumie. I nie wiem nawet, jak ująć w słowach życzenia o północy, bo to czego ci życzę, jest nie do opisania, najchętniej dałabym Ci gwiazdkę z nieba, choć brzmi to banalnie, to dobrze wiesz że wskoczyłabym za Tobą w ogień, że zrobiłabym wszystko, żebyś była szczęśliwa, jesteś najlepszą osobą jaką znam i myślę że nigdy się to nie zmieni, choć nie cierpię zakładać takich rzeczy z góry, ale tak czuję, kocham Cię najmocniej na świecie słooońce moje dorosłe już :*:* 



Moje dzieciaki Bukowiańskie <3 
Majeczka & Damian 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz