niedziela, 29 lipca 2012

noc u murzyna

Zdecydowanie dobre popołudnie z najlepszymi ludźmi na ziemii, najpierw park z Patrykiem, później do Fanska, a później wszyscy razem z Kubą do Ali, rzucanie się jabłkami jak pojebani w sypiali hahahaha, znowu park z Klimek, Patrykiem, Fanskiem, Kubą, Alą, Mirką, Lilą, Ejtkiem, Dżoli i Kubą :* Leszki, Żołądkowa i jedzieeeemy!Dobre popołudnie w dobrym towarzystwie, trochę nieogarniałam, wszystko przez esy, telefon, jezu. Nigdy więcej nie mogę mieć takich rozkmin leżąc na czymś tam w parku i patrząc w niebo bo będzie po Mnie, bez kitu. Ale dziękuję, może tego potrzebowałam? Tak na chwilę się oderwać od innych i pomyśleć o tym co było kilka tygodni temu :) Czekam strasznie mocno na środę, choć boję się strasznie, ale co tam, damy radę normalnie dziewczynkii :* Po parku poszłyśmy do Ali na noc już niestety bez chłopaków i Mirki ale i tak było fajnie, robiłysmy wszystko naraz, chlanie, shisha, oglądanie filmu z Edżiptu i filmu z komunii aż dwa razy, hahahahahah, nie wierzę aż że kiedyś tak wyglądałysmy, tańczenie, śpiewanie i nie wiem co jeszcze, ale nie mogłam z nas, a teraz umieram bo tak strasznie jestem wymęczona że jeju :<



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz