środa, 11 lipca 2012

pożegnanie


Konkretny dzień, kolejny raz padam na twarz. Jestem tak wykończona że jedyne o czym marzę to łóżko, cipeła kołderka i ktoś obok. Wróciłyśmy od Baśki i pół dnia ogarniałyśmy milion wiśni na drzewkach, ale przynajmniej nie spędziłysmy kolejnego dnia na leżeniu w łóżku, później Żarów i mieszkanie Baśki - part II. Przyjechałyśmy, Wilk zamiast na prawko siedział u Baśki, pogadałyśmy może z 20 minut i nawet nie wiem kiedy z Wilkiem zasnęłam na dwie godziny, haha. Jetsesmy miszczami, czuję się jakby jednocześnie urwał nam się film. Później nieogar, że jestesmy same w pokoju i nawet nie wiemy jakim cudem tyle spałyśmy. Zwinęłam się do Parku z Dawidem, kolejny dzień z kolei mam wrażenie że to sen, bajka, nie wiem. Rozmawiamy, siedzimy w ciszy, obok siebie, zdala od siebie, wszystko mi obojętne. Dziękuję za miłe popołudnie Wam, drugi dzień z rzędu już, nie wierzę że to wszystko się dzieje, potrzebuję tu teraz Mirki która chyba najlepiej to rozumie, dziękuję niesamowicie za wsparcie Wilka i Patryka, jesteście niesamowici, bez kitu :* I choć dziś w parku poleciało mi kilka łez, to do teraz nie wiem, czy to łzy szczęścia czy smutku,, pojęcia nie mam. Ale od środka niszczy Mnie tyle myśli i uczuć że nie ogarniam, jak tyle mogło się zmienić w tak krótkim czasie. Dziękuję. :)) Teraz szybkie pakowanko, bardzo szybkie i musimy lecieć spać, jutro rano kolejna bardzo wczesna pobudka bo nie mamy zwyczajnie innego wyjścia - pociąg o 5:30 zawsze spoko, kolejny raz godzina nudy na dworcu, ale damy radę kochanie, jak zawsze, buzi :*
TO BYŁ NAJLEPSZY POBYT TU U CIEBIE, NIE ZDAJESZ SOBIE SPRAWY ILE DOBRYCH WSPOMNIEŃ STĄD WYWIOZĘ DO RYBNIKA, KOCHAM CIĘ PRZENAJMOCNIEJ I NIE WIEM JAK CI SIĘ ZA TO WSZYSTKO CO TU SIĘ WYDARZYŁO ODWDZIĘCZĘ, JESTEŚ NAJLEPSZĄ DZIEWCZYNĄ JAKĄ MOGĘ MIEĆ, HAHAHA, LOOOOOVE <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz