Dobry wypad na miasto, nawet bardzo dobry. Co tam że Patryk kolejny raz musiał na nas czekać chyba z 3 godziny, haha, ale i tak dobrze było całkiem całkiem :* Ja, Wilk, Patoś, Patryk, Mirka, Karolina, Tomasz, Natka, Dawid, Kuba, Bliźniaki i milion innych osób które przewinęły się w międzyczasie, buzi :* Chociaż już nigdy przenigdy nie umawiamy się z Patrykiem na picie bo później wychodzi na to, że pijemy tylko My i Kuba <OK> ale dobrze że choć tyle, dobra bomba była, nie powiem że nie, zresztą nie tylko u Mnie, bo Wilczur to samo, haha, nie ogarniam tego co my mamy w głowach kiedy jesteśmy wszyscy razem, Matek z okularami do znikania, albo Matek & Piskul krzaki. Plus Patryk - nooooo, my będziemy za max 30 minut i zniknęliśmy na prawie godzinę, siedząc na murku i jedząc największą pizzę życia, po której wszyscy byli tak najedzeni że jezu, później jeszcze na lody do maka, rozkmina co jeszcze możnaby wypić, ale do tego trzeba mieć ludzi :D haha, później focus z Wilkiem, Patoś, Kubą i Patrykiem, rozkminy dnia jak zawsze zresztą przy Was, głupole. Uwielbiam Was, buzibuzi :* i liczę jutro na zacną powtórkę!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz