czwartek, 26 lipca 2012

ENERGY 2000

Jedna z najbardziej wyjebanych imprez na jakich miałam okazję być, cieszę się bardzo że mimo wszystko zdecydowałyśmy się pojechać, w trójkę, dzięki wielkie dla Ali i Mirczansa : * Gdyby nie wy to nie wiem co bym zrobiła, ziomeczki moje najukochańsze, ratowałyście mi tyłek dziś w nocy milion razy, droga na peron, później godzina w pociągu, złudne nadzieje nie do spełnienia itd , mogłabym długo tak wymieniać niestety jestem wykończona po całej imprezie, ogaręłysmy same drogę do energy, będąc pierwszy raz w katowicach bez kogokolwiek kto ogarnia, zwracałysmy na siebie uwagę chyba wszystkich wokół ale nie żałuję, zdecydowanie nie : * Marek, Kamil, Damian, Adam i cała reszta chłopaków z Zabrza i Czeladzi, buzi : *
dobry klub, dobra impreza choć odczuwa się zdecydowanie sentyment do tych pierwszych imprez w życiu, to i tak doceniam to jak tam jest, zdecydowanie! Za tydzień oczekuję zacnej powtóreczki, nie powiem że nie. Dzięki :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz