piątek, 24 sierpnia 2012
Popołudnie z Kalą & Boguszowice
Miał być park, wódka, dużo śmiechu z Kalą, Patoś, Lilą i Mirką a wyszło tak, że wszystkie, plus Ala, Patryk i Fansek pojechaliśmy do Boguszowic na koncert na którym tak właściwie naas nie było, kolejny raz stwierdzam że mam słabą główkę, kolejny raz stwierdzam że więcej nie piję - taaa, jasne, wcale dziś nie będę chlać, gdzie tam. Mimo tego wszystkiego co tam się działo od samego początku do samego końca, dziękuję. Choć piłam w jakimś celu i nie do końca mi to wyszło, później jedna sytuacja i było dosłownie po mnie, dotarłam do domu i znów rozsypałam się na milion kawałeczków choć myślałam że pozbieranie się potrwa trochę dłużej, całe szczęście zajęło mi to tylko godzinę, choć jestem niewyspana jakoś trochę mi lepiej i teraz już szystko musi się po prostu dobrze ułożyć i tyle, musi. Po prostu, buziam Was wszystkich i każdego z osobna za wczoraj :*:*:*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz