czwartek, 16 sierpnia 2012

Kołobrzeg :))))

W środę przywitaliśmy Kołobrzeg! W sumie nie do końca tak miał wyglądać dzień, ale był to jednak bardzo dobry pomysł! Słoooneczko świeciło, w Grzybowie oczywiście najmocniej, ale przynajmniej trochę połaziłyśmy po tych wszystkich sklepikach, spędziłyśmy na molo chyba z godzinę robiąc masę zdjęć, co tam że wiało, że Karolina czekała - swoją drogą nie ma to jak spotkać swoją sąsiadko kuzynkę nad morzem, kiedy w Rybniku nie ma nawet czasu żeby chociaż chwilkę pogadać :D Choć po 5 minutach od razu zgubiłyśmy się w tłumie ludzi, później karuzela od której było mi nie dobrze od samego patrzenia i całe szczęście nie musiałam na niej jechać <ok> powrót do Grzybowa, troszkę leżenie na plaży. Wieczorem Festiwal Zupy Grzybowej, HAHAHA, jedzenie zakręęconych ziemniaczków z kebabem, plus szaszłyk za 17zł, zachowywanie się jak pijane na ulicy, zwracałyśmy uwagę chyba każdej osoby która nas mijała, ale co tam. Takiego humou jak wczoraj tutaj jeszcze nie miałam, zdecydowanie nie :D Więc dziękuję Ci Klimeczku z całego serduszka za Twoją całą glupotę, buziam : *






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz