wtorek, 27 sierpnia 2013

osiemnastkowo !

Osiemnastkową urodzinową imprezę mam na olbrzymi plusik - Ludzie, muzyka, klimat, jedzenie, wszystko. Ale od początku :) W pocie czoła wypracowane wszystko do perfekcji (prawie) ośmioma rękami przez dokładnie 3 dni, w między czasie wyprawa po sukienki do Katowic jak dla Mnie udana z misiami, brakowało mi spotkania w takim właśnie gronie, na prawdę :) Poza tym krojenie arbuzów o 20 z Klimek, załatwianie wszystkiego, koreczki, stanie w korkach, zamartwianie się o czas, o wszystko zresztą a wszystko po to by dokładnie o godzinie 19, sześćdziesiąt ludzi mogło wejść na salę i powiedzieć "łał, dały radę". Jestem stuprocentowo zadowolona z efektów, gdyby jeszcze więcej ludzi zwabić na parkiet, gdyby nie Patoś śpiąca w samochodzie mojej mamy, gdyby nie goście którzy na siłę próbowali mi zjebać w połowie imprezę, gdyby nie jedna spina ( a może dwie ) , uśmiechałabym się całą noc :)) Ale dziękuję wszystim razem i każdemu z osobna za samo pojawienie się tam, za każdy prezent, każde życzenia, każde uderzenie pasem (to od Szurusia i Gorzawa w kuchni również), za każdy uśmiech, każde "dziękuję", za wspaniałą mamę która ogarnęła wszystko tak, że ja nie musiałam mieć niczego na głowie, za spacery po najbliższych uliczkach, za picie "za moje zdrowie" jesteście moimi skarbami, wszyscy którzy tam dla Mnie byli, bez kitu! Uwielbiam was i dziękuję że pojawiliście chociaż na chwilkę, a niektórzy na całą noc :*




























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz