Dobry wieczór od samego początku do samego końca (prawie). Jak to jest możliwe że planujemy wieczór z samymi babami, tak żeby było najmniej sprzątania, żeby pogadać, pośmiać się i powygłupiać, zbieramy dziewczyny z którymi dawno nie gadałyśmy czy coś, wszystkim idealnie pasuje, jemy pyszne kiełbaski z grilla, radzimy sobie same, siedzimy na tarasie i popijamy piwko, rozmawiamy, zbliża się noc, dzwoni telefon i co? I u Ali pojawia się drugie tyle facetów którzy sprawiają że dom jest wywrócony do góry nogami! Haha, dlaczego to Mnie w ogóle nie dziwi? Tak to już bywa z tymi wszytskimi kochanymi głombami :* Słit focie w lustrze, chlanie brzoskwiniowego czegoś, gra w eurobiznes, słuchanie muzyki, krzyczenie (śpiewanie) o 3 nad ranem, spanie na mokrym materacu, zgnieciony grill, sikanie do piaskownicy, siadanie na mokrych fotelach, spanie bez kołdry, śmiech, śmiech, ŚMIECH w olbrzymiej dawce i poranna piosenka na dzień dobry "jade na ryby lalalaa.." bezcenne, zdecydowanie! uwielbiam ten dom, tą atmosferę, poranne tosty - coś nie do opisania :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz