Wakacje tak na prawdę dopiero teraz się rozpoczęły - dokładnie od piatku, gdy wyszłam z różowego budynku z teczką w ręku (i jakby nie patrzeć) trzymając parasol w drugiej ręce - polska pogoda na przełomie czerwiec/lipiec oczywiście zachwyciła i zamiast tłumów na ogródkach po szkole, były dopiero wieczorem, kiedy ja właściwie nie żyłam. Dlaczego? Dobry czwartek, z dobrymi ludźmi, w dobrych miejscach, z dobrym alko, jedzeniem, wszystkim, dzięki :* Ale cierpiałam przez to cały piatek, sobotę, niedzielę i właściwie ponad połowę poniedziałku, także nie wiem czy było warto. Dziś słoneczko, dobry nastrój, rowery z Karoliną i aż czuję, że żyję, bez kitu! Wieczorem ogródki w średniej atmosferze, ale nie narzekam, w końcu są wakacje ;> a plany? są, ciekawe ile się spełni
* morze z Pawłem
* wyjazd do Wilczka
* aquapark Kraków
* Ochaby
* Olza
* Buków / Magiczna
* Czechy - poruba
* Czechy - aquapark
* Wesołe miasteczko
* Ustroń
* Woodstock
* Prawko
* Osiemnastka Beti
* Urodziny Magdy
* DOBRY CZAS, WSPOMNIENIA Z NAJLEPSZYMI LUDŹMI.
no to leciiiiimy ; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz