niedziela, 21 lipca 2013
ustroń
Odwiedziny, jak co tydzień w Ustroniu, objadanie się do granic możliwości wszytskimi pysznościami tam - tym razem we włoskiej restauracji, śmiech, spędzanie czasu z rodziną którą widzi się raz na rok bądź nawet na kilka lat :) Zdecydowanie wszystko na olbrzymi plus, bez dziwnej atmosfery, wszystko na luzie, nowo poznana wspaniała dziewczyna która pewnie niedługo zawita do mojej rodziny. Później pyszne desery lodowe, kawy mrożone, ciasta, kawy i inne - czyli objadanie się po raz kolejny, tak że przez cały dzień nie potrafiłam sobie znaleźć miejsca ale nie żałuję że pojechałam na odwiedziny, bo potrzebowałam zobaczyć że 'jednak się da' może nie w moim przypadku ale niektórzy na prawdę są szczęśliwi :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz