Od rana kolejny dzień spędzony na basenie Karoliny, tym razem z Magdalenią w sumie tylko przez chwilkę, ale był! Mój cel co do opalenizny został właściwie osiągnięty, więc jest dobrze i liczę na szybką powtórkę przy jeszcze cieplejszych dniach (mam na takowe nadzieję :D) !
Później prawko i miasto z moim turkiem! NARESZCIE, tak stęskniłam się za tym małym gnojem że nie mieści mi się to w głowie, hehehe <3 i wraz z Lili i turczynką spędziłam cały dzionek, w sumie aż do nocy :* Porzeczkową lubelską zapijamy porzeczkowym sokiem (GENIUSZE, NIE POWIEM) I generalnie dużo śmiechów hihów ale przyznam że o 2 na ogródkach robi się mega zimno i już nie jest tak śmieszniusio, trzeba biec do domu bo jutro kierunek Ustroń!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz