sobota, 30 czerwca 2012

paradox, rozpoczęcie wakacji

Niesamowicie dobre rozpoczęcie wakacji, nie chce już słyszeć że paradox czy Czerwionka to sama patola z którą nie warto się zadawać. Paradox to klub, z którym wiążą się moje wspomnienia od ponad sześciu miesięcy, to tam tyle się działo, tam poznałam tylu wspaniałych ludzi - głównie z Czerwionki, więc sorki, ale nigdy przenigdy nie dam na nich powiedzieć złego słowa. Zacny melanż z Mirką, Szurusiem i Bananem, nie powiem że nie - zielone, litr białego zła i kilka browarów, oraz ponad paczka szlug czyli dobra zabawa gwarantowana, w skrócie mówiąc. Od 18 do 7 rana miało miejsce tyle niespodziewanych sytuacji że nie ogarniam, moje "nie bij mnie" "oj tam oj tam" i "jedz, to zgrubną Ci nadgarstki" zawsze spoko! Dobra droga z Leszczyn do czerwionki, swoją drogą tylko Szuruś mógł wpaść na pomysł że lepiej, jak pojedziemy rano do Czerwionki niż do Rybnika a tylko My na tyle głupie mogłyśmy się na to zgodzić, haha. Wbijamy o 4 na Cz-kę a tam? Na ławce, jak gdyby był środek dnia siedzi Gorzaw, Łysy i ziomki których pewnie poznałam już tam kilka razy, ale nie pamiętam. Czyli pożeranie słonecznika na najlepszym osiedlu jakie znam - dobry pierwszy poranek w te wakacje, proszę o więcej takich, oraz takich imprez, dużo śmiechu, dobrego humoru. Plus nasze czwórkowe rozkminy na temat wakacji, gdyby choć połowa naszych planów pykła byłabym w niebie, a te wakacje stałyby się najfajniejszymi na świecie, ojj tak. Dziękuję Wam najmocniej na świecie, kolejny raz wiem, jak wspaniałych ludzi znam i mam obok siebie, buziaki wielkie dla każdego z osobna :*:*







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz